poniedziałek, 4 maja 2015

Dzień drugi :)

Dzisiejszy dzień rozpoczęłam od obserwacji tego co się dzieje w porcje.
Od rana kursowały kutry rybackie



Szybkie śniadanie i wypłynęliśmy w stronę Sawelletri :)


Asia przygotowała super obiad


Pogoda dopisywała :)


 
Stanęliśmy na kotwicy, więc do miasta popłynęliśmy pontonem. Było bardzo wesoło :) 
Płynęliśmy z serenadą na ustach, to znaczy tylko na ustach Franka ;) z brzegu było słychać odpowiedzi. Chyba się podobało! Udało nam się też wrócić, a nie było to łatwe, co widać na zdjęciu :)


Były też piękne widoki na księżyc :)

Żeby nie było, że tylko się urlopuję, powstało dzisiaj takie coś na szyję:


Teraz szykujemy się do kolacji, a jutro rano znowu na fale ;)

1 komentarz:

  1. Przygoda, przygoda... każdej chwili szkoda ... 😀

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad w postaci komentarza ;)